Biała Księga dla kolei: czy uruchomi publiczną debatę?
wnp.pl (Piotr Stefaniak) - 18-01-2010 17:42
Już połowa przewozów towarowych i pasażerskich realizowana jest przez spółki spoza struktury PKP SA. Jest to tak istotna cezura, że należy spojrzeć na kolej jako obszar działania wszystkich podmiotów, a nie tylko grupy PKP i jej partykularnych interesów.
Taki był, według przewodniczącego Railway Busines Forum Henryka Klimkiewicza, punkt wyjścia do opracowania przez tę instytucję, pod patronatem Komitetu Transportu PAN, raportu "Biała Księga - mapa problemów polskiego kolejnictwa".
Jest on wzorowany na podobnych publikacjach Komisji Europejskiej, skupiającej się na przedstawieniu złożonego problemu, który trzeba rozwiązać.
W opinii współautora Tadeusza Syryjczyka (ministra transportu i gospodarki morskiej w latach 1998-2000), w zasadzie jest kilka warstw problemu. Po pierwsze, złe jest nastawienie polityków do kolei. Pomoc publiczną otrzymują różne przemysły, w tym te nie przynoszące już państwu zwrotu finansowego (np. stocznie), lecz nie kolej. Po drugie, nie rozumie się złożoności konkurencji międzygałęziowej i źle realizuje politykę transportową; o ile transport drogowy ponosi symboliczne koszty utrzymania dróg i autostrad, to przewoźnicy kolejowi - w ponad 60 proc.
W efekcie systematycznie malej udział kolei w łącznych przewozach towarowych. Po trzecie, na obecny stan kolei wpływa kilka aspektów wewnętrznych. Nieskuteczna okazała się komercjalizacja PKP i jej restrukturyzacja, a w wielu sprawach jest mocno opóźniona. Jako gospodarz nie sprawdziła się spółka PKP SA, realizująca w dodatku politykę skrośnego przerzucania kosztów i pomocy wewnątrz grupy. Nie ma przetargów na dotowane kolejowe przewozy pasażerskie na poziomie międzyregionalnym i regionalnym, przez co rozmywa się odpowiedzialność, kontrola wydatków i żądanie lepszej usługi. Nie osiągnięte zostaną na czas założone cele modernizacji wybranych dworców i linii kolejowych w związku z organizacją Euro-2010.
Kluczową sprawą dla rozwoju kolei w Polsce, a zarazem najpoważniejszym problemem, jest brak środków na utrzymanie infrastruktury. Jak stwierdza się w raporcie, "spowodowało to już nie tylko zahamowanie jej rozwoju, ale wręcz postępującą degradację torów". Jest też przestarzała i zacofana technologicznie, co sprawia, że tylko na nielicznych odcinkach (5 proc. długości linii) można rozwijać prędkość 160 km/h, a średnia prędkość handlowa to 24 km/h. Chodzi zatem i o szybkie wydzielenie spółki PLK ze struktur PKP, ale też przyjęcie do wiadomości przez polityków, że ciężar modernizacji i rozwoju infrastruktury w dominującej części musi przejąć budżet centralny.
- Zmiany na kolei dokonują się wolno i z oporem, ponieważ w przeciwieństwie do transportu drogowego, wiele decyzji, jakie powinien podjąć resort i rząd, mają charakter polityczny - podkreślił prof. Rafał Dyduch, przewodniczący Komitetu Transportu PAN - Powodem jest silna pozycja licznych związków zawodowych.
Według niego, dobrym pomysłem na uporanie się z "upolitycznieniem" kolejnictwa powinna być debata publiczna o jej problemach. Podobny model zastosowała Szwecja 30 lat temu. W powszechnej dyskusji określono 100 zadań do rozwiązania, wskazano terminy i środki, co zobowiązało rząd do zdecydowanych kroków. Z kolei zdaniem T. Syryjczyka rozwiązaniem sprawy poprawy stanu infrastruktury może być przyjęcie przez rząd dla kolei podobnego programu, jak budowa autostrad i dróg szybkiego ruchu.
Autorzy raportu podkreślali, że na kolei potrzebna jest "uczciwa" konkurencja, bowiem przede wszystkim skorzystają na tym klienci, ale także sami operatorzy, będąc zmuszeni do poprawy efektywności działania.
- Siedzimy i dygoczemy, który zagraniczny operator może jeszcze wejść do Polski i co z tego wyniknie. - powiedział Adrian Furgalski dyrektor w ZDG TOR - A dlaczego my nie wykorzystaliśmy tych samych praw, do swobodnego świadczenia usług za granicą i straciliśmy na obronę pozycji PKP całą dekadę?
PKP INFRASTRUKTURA KOLEJNICTWO
Biała Księga problemów polskiej kolei
Źródło: samorzad.infor.pl
Niedofinansowanie, brak inwestycji, niedokończona restrukturyzacja PKP i niechęć kolejnych rządów do przeprowadzenia reform - to zdaniem autorów opracowania "Biała księga - Mapa problemów polskiego kolejnictwa" główne przyczyny złej sytuacji kolei.
Według rzecznika Grupy PKP Łukasza Kurpiewskiego raport mówi o minionych latach funkcjonowania kolei, a zawarte w nim uwagi nie są zaskakujące.
Opracowanie zostało przedstawione na poniedziałkowej konferencji prasowej. Jego wydawcą jest związek pracodawców Forum Kolejowe - Railway Business Forum, zrzeszający ok. 80 firm powiązanych z koleją - przewoźników, producentów taboru, przedsiębiorstw projektowych itp. Patronat nad publikacją objął Komitet Transportu Polskiej Akademii Nauk.
"Biała księga" jest spisem problemów, które dostrzegamy na polskiej kolei. Jest to też w pewnym stopniu rekomendacja, chociaż nie rościmy sobie pretensji, że jest studium i programem, który rozwiązuje wszystkie problemy" - powiedział były minister transportu w rządzie Jerzego Buzka i współautor opracowania, dr Tadeusz Syryjczyk.
Zdaniem autorów, przez ostanie dwie dekady wiele na polskiej kolei zmieniło się na korzyść, ale ogólny bilans jest niekorzystny. "Kolej jest największym przegranym polskiej transformacji" - powiedział współautor raportu, analityk rynku transportowego Adrian Furgalski.
Jedną z rzeczy, która według ekspertów się udała, jest postępująca liberalizacja kolei. Już ponad połowę przewozów, zarówno pasażerskich, jak i towarowych, organizują prywatne albo samorządowe spółki, a nie niedawny monopolista - Grupa PKP - podano.
Zdaniem przewodniczącego Komitetu Transportu PAN, prof. Janusza Dyducha, na kolei od wielu lat zmienia się tak mało dlatego, że jest ona w Polsce "problemem politycznym".
Wyjaśnił, że kolejne rządy nie podejmują potrzebnych transportowi szynowemu reform, ponieważ obawiają się m.in. silnych związków zawodowych. Zdaniem profesora, w Polsce należy podejść do reform na kolei tak, jak to zrobiono w Szwecji. Sporządzono tam listę najistotniejszych problemów i propozycji rozwiązań, po czym ją upubliczniono. To spowodowało, że zarówno media, jak i politycy zaczęli troszczyć się o przeprowadzenie niezbędnych reform - tłumaczył Dyduch.
Jak mówił Furgalski, w najgorszym stanie jest infrastruktura kolejowa. Podał, że zaległości inwestycyjne wynoszą ok. 30 mld zł, z czego 7,5 mld zł jest potrzebne natychmiast. Zdaniem Syryjczyka jest to w pewnym stopniu spowodowane tym, że kolej w przeciwieństwie do górnictwa, branży stoczniowej czy zbrojeniowej nie otrzymywała w ostatnich latach pomocy publicznej.
"Poza tym, przewoźnicy drogowi nie płacą, z nielicznymi wyjątkami, za drogi, a wpływy z akcyzy nie pokrywają w całości kosztów budowy dróg. Tymczasem przewoźnicy kolejowi zawsze musieli płacić za dostęp do torów, a inwestycji brakuje" - powiedział były minister.
Zdaniem Furgalskiego nie udała się restrukturyzacja przedsiębiorstwa Polskie Koleje Państwowe sprzed dziesięciu lat. PKP podzielono wtedy na kilka spółek, z czego nowa - "centralna" PKP S.A. - miała wyposażyć nowe firmy w majątek niezbędny do prowadzenia działalności, przeprowadzić w nich restrukturyzację i przygotować część z nich do prywatyzacji.
Zdaniem Furgalskiego to się nie udało. Jako przykład podał spółkę PKP Cargo, która jako jedyna z Grupy PKP przechodzi restrukturyzację. "Ale w tym przypadku wymusił ją kryzys" - mówił ekspert.
Autorzy raportu zastrzegli, że opracowanie nie jest skierowane przeciw Grupie PKP. Jednak jak powiedział PAP rzecznik Grupy Łukasz Kurpiewski, jej przedstawiciele nie zostali zaproszeni do jego redagowania.
"To jest raport, który mówi o minionych latach funkcjonowania kolei w Polsce i jej niedofinansowaniu. I my o tym wiemy; kolej była przez lata niedoinwestowania i stąd przepaść między polską koleją a niektórymi zagranicznymi" - powiedział rzecznik.
Na polskim rynku obok głównych przewoźników, czyli spółek PKP Intercity oraz Przewozy Regionalne, funkcjonują obecnie m.in. Koleje Mazowieckie, Koleje Dolnośląskie oraz konsorcjum Arriva PCC, obsługujące część połączeń w Województwie Kujawsko - Pomorskim.
Niedawno pojawiły się zapowiedzi o zamiarze uruchomienia połączeń między Warszawą a Górnym Śląskiem, Trójmiastem, Krakowem i Poznaniem przez Deutsche Bahn Polska Sp. z o.o. Obecna już na polskim rynku przewozów towarowych Kolej Niemiecka prawdopodobnie rozpocznie konkurencyjną działalność w drugiej połowie tego roku od uruchomienia na wymienionych trasach połączeń dedykowanych klientom biznesowym.
Możliwość zwiększenia konkurencji na rynku pasażerskich przewozów kolejowych wiąże się również z koniecznością ogłaszania przez samorządy województw przetargów na regionalne przewozy pasażerskie po wygaśnięciu obowiązujących umów z dotychczasowymi przewoźnikami.
Raport o stanie kolei
Kolej największym przegranym transformacji
Źródło: PAP
Niedofinansowanie, brak inwestycji, niedokończona restrukturyzacja PKP i niechęć kolejnych rządów do przeprowadzenia reform - to zdaniem autorów opracowania „Biała księga. Mapa problemów polskiego kolejnictwa” główne przyczyny złej sytuacji kolei. Według rzecznika Grupy PKP Łukasza Kurpiewskiego raport mówi o minionych latach funkcjonowania kolei, a zawarte w nim uwagi nie są zaskakujące.
„Biała Księga” ukazuje wszystkie problemy polskiego kolejnictwa, które nazwano największym przegranym transformacji (fot.arch.PAP/Jerzy Ruciński)
Wydawcą opracowania jest związek pracodawców Forum Kolejowe - Railway Business Forum, zrzeszający ok. 80 firm powiązanych z koleją - przewoźników, producentów taboru, przedsiębiorstw projektowych itp. Patronat nad publikacją objął Komitet Transportu Polskiej Akademii Nauk.
– „Biała księga” jest spisem problemów, które dostrzegamy na polskiej kolei. Jest to też w pewnym stopniu rekomendacja, chociaż nie rościmy sobie pretensji, że jest studium i programem, który rozwiązuje wszystkie problemy – powiedział były minister transportu w rządzie Jerzego Buzka i współautor opracowania dr Tadeusz Syryjczyk.
Co na kolei piszczy?
Zdaniem autorów opracowania, przez ostanie dwie dekady wiele na polskiej kolei zmieniło się na korzyść, ale ogólny bilans jest niekorzystny. – Kolej jest największym przegranym polskiej transformacji - powiedział współautor raportu, analityk rynku transportowego Adrian Furgalski. Jedną z rzeczy, która według ekspertów się udała, jest postępująca liberalizacja kolei. Już ponad połowę przewozów, zarówno pasażerskich, jak i towarowych, organizują prywatne albo samorządowe spółki, a nie niedawny monopolista - Grupą PKP.
Zdaniem przewodniczącego Komitetu Transportu PAN prof. Janusza Dyducha, na kolei od wielu lat tak mało się zmienia dlatego, że jest ona w Polsce „problemem politycznym”. Wyjaśnił, że kolejne rządy nie podejmują potrzebnych transportowi szynowemu reform, ponieważ obawiają się m.in. silnych związków zawodowych. Zdaniem profesora, w Polsce należy podejść do reform na kolei tak, jak to zrobiono w Szwecji. Sporządzono tam listę najistotniejszych problemów i propozycji rozwiązań, po czym ją upubliczniono. – To spowodowało, że zarówno media, jak i politycy zaczęli troszczyć się o przeprowadzenie niezbędnych reform - tłumaczył Dyduch.
Inwestycji nie widać
Jak mówił Furgalski, w najgorszym stanie jest infrastruktura kolejowa. Podał, że zaległości inwestycyjne wynoszą ok. 30 mld zł, z czego 7,5 mld zł jest potrzebne natychmiast. Zdaniem Syryjczyka jest to w pewnym stopniu spowodowane tym, że kolej w przeciwieństwie do górnictwa, branży stoczniowej czy zbrojeniowej nie otrzymywała w ostatnich latach pomocy publicznej. – Poza tym, przewoźnicy drogowi nie płacą, z nielicznymi wyjątkami, za drogi, a wpływy z akcyzy nie pokrywają w całości kosztów budowy dróg. Tymczasem przewoźnicy kolejowi zawsze musieli płacić za dostęp do torów, a inwestycji brakuje - powiedział były minister.
Zdaniem Furgalskiego nie udała się restrukturyzacja przedsiębiorstwa Polskie Koleje Państwowe sprzed dziesięciu lat. Wtedy podzielono PKP na kilka spółek, z czego nowa PKP S.A. miała wyposażyć nowe firmy w majątek niezbędny do prowadzenia działalności, przeprowadzić w nich restrukturyzację i przygotować część z nich do prywatyzacji. Zdaniem Furgalskiego to się nie udało. Jako przykład podał spółkę PKP Cargo, która jako jedyna z Grupy PKP przechodzi restrukturyzację. – Ale w tym przypadku wymusił ją kryzys - mówił ekspert.
Opracowanie to nie atak
Autorzy raportu zastrzegli, że opracowanie nie jest skierowane przeciw Grupie PKP. Jednak jak powiedział rzecznik Grupy Łukasz Kurpiewski, jej przedstawiciele nie zostali zaproszeni do jego redagowania. – To jest raport, który mówi o minionych latach funkcjonowania kolei w Polsce i jej niedofinansowaniu. I my o tym wiemy. Kolej była przez lata niedoinwestowania i stąd przepaść między polską koleją a niektórymi zagranicznymi – powiedział rzecznik.
«powrót