|
Tusk nie chce już KDP? Jak zdradził dziś podczas debaty dotyczącej przyszłości Kolei Dużych Prędkości w Polsce Adrian Furgalski, coraz większe wątpliwości w rządzie Donalda Tuska wzbudza projekt budowy linii KDP "Ygrek". Przed miesiącem byłem w zespole Michała Boniego, który pracuje nad planem inwestycyjnym do 2030 roku. Minister Boni powiedział że rośnie sceptycyzm dotyczący otwarcia linii KDP 2020. Premier jest coraz bardziej przekonany, że należałoby się skupić na modernizacji linii kolejowych do 160-200 km/h i usprawnianiu kolei regionalnych, i temu miałaby być poświęcona przyszła perspektywa finansowania UE - powiedział Furgalski. Linia "Ygrek" może być wyspą na mapie KDP w Europie. Niemcy są bardzo sceptyczni względem włączania polskiej kolei do swojej sieci, a Czesi bardziej chcą "podpiąć się" raczej pod ciąg E65 - zauważył Furgalski. Dodał, że zakończenie modernizacji istniejącej magistrali na odcinku Warszawa - Poznań pozwoli skrócić podróż z Warszawy do Poznania do 2 godzin 15 minut, co ogranicza sens budowy linii "Ygrek". Podobnie sprawa ma się według niego z połączeniem Warszawa - Lódź, które również jest modernizowane. Z tą oceną nie zgodził się prezes PKP PLK Zbigniew Szafrański - Na 2:15 uda się "wytrasować" być może jeden pociąg, gdzieś w środku nocy - odparł. - Drugi etap modernizacji linii Warszawa - Łódź da tylko pięciominutowy zysk - wtórował mu Jan Raczyński z PKP Intercity. (źródło: jm, Rynek Kolejowy 2011-08-30 )
|